Wpis oznaczony tagiem ‘lena’

Takie tam

Ostatnio mało piszę. Nie potrafię wszystkich moich myśli tutaj uzewnętrznić. Nie potrafię wstukać w klawiature i pozbyć się czasem tego ciężaru myśli…. Ostatnie 3 dni bardzo męczące. To, z czym walczę, pojawiło się znowu. Kładę się spać z potwornym bólem głowy, nad którym nie panuję…. Mój ogranizm ma dość. Broni się. Daje mi znaki. … [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Jadę

Jadę tam, by osiągnąć Cel. Nie mam siły, złe myśli otaczają mnie podczas pakowania. Który to już raz? Muszę zebrać się w sobie. Muszę. …

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Zdrówko

Od wczoraj utrzymuje się moje złe samopoczucie. Nos mnie „swędzi” lekki katar, ogólne rozbicie… ehhhh Muszę wziąć się za siebie. Myślałam, że jak będziemy nad morzem, to moja odporność trochę wzrośnie…. a tu klops. To wszystsko w połączeniu z ogólnym zmęczeniem, w pracy wszystkim „na wczoraj” tworzą mieszankę nie do zniesienia. Nie mam weny do [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Nie mam kompletnie

Nie mam kompletnie na dziś planu.:) Siedzę i piszę, jeszcze piżamowo. Dzień piękny wstał. Może spacer? Może? Wahania temperatury doprowadzaja mnie do szału. Dziś jest ze 30 stopni. Jutro ma być 19. lol Idę czytać co u Was.  

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Wrzesień

Wrzesień ucieka mi między palcami. Ciągle mi czegoś brak. Czuję pustkę. Nie potrafię wypełnić tęsknoty. Myslalam, że jak przyjdzie ten trzeci wrzesień, to już na pewno wtedy przestanę w końcu szukać. I błądzić. I tęsknić. * Jest tak jak było. Lekko przechodzę w stan ukojenia. Godzę się  z rzeczywistością. Tylko czasu coraz mniej…  

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Nie wiem już

Nie wiem już, jak się nazywam. niedobory kadrowe w pracy generują zapi**** reszcie. Jest git. Głowa mnie boli codziennie, tak jakbym mało problemów miała. Ból generuje odruch wymiotny wszystkiego, co zjem. Nic nie pomaga. Tylko nurofen forte w potrójnej dawce…. Nich ktoś wyłączy ten świat, ja wysiadam….

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Jutro

Jutro wizyta u fryzjera. Super:) cieszę się, bo już się trochę w kwestii włosów zaniedbałam. Morska woda i słońce trochę je zniszczyły. Jutro mam nadzieję ze pani Lucyna doprowadzi moje włosy do doskonałości:) he he U nas znaczne pogorszenie pogody. Jest słonecznie, ale zimo. trochę mnie to martwi, bo myslałam, że zdążymy jeszcze „przed zimą” [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Niedziela

Wstałam. śniadniowałam. Poczytałam co u Was. Teraz piszę. Zero wysiłku w niedzielę:) Cieszę się, ze słoneczka. ps. Zastanawiam się jak możemy uczcić naszą rocznicę… trzecią:) a kiedy? niedługo Przydałaby się niespodzianka…. ciiiiiiiiiiiiiii

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

W końcu

W końcu te upały się skończyły. Przez ostatni tydzień w pracy myślałam, że już wymiękne:). Praca e pomieszczeniu bez klimatyzacji, to kompletna pomyłka:) grunt, że przyszło choć dość nagle, lekkie ochłodzenie, taka spokojna, słoneczna – chyba juz jesień? Z remontem powoli posuwamy sie do przodu, ciezko jets naprawdę pogodzić kończenie remontu z chodzeniem do pracy. [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Dziś wstał piękny dzionek

Dziś wstał piękny dzionek. po pierwsze samo słońce napawa mnie większą siłą:) po drugie mam perspektywę dwóch wolnych dni, troszkę może pracowitych, ale co tam. Mężyk śpi:), ja buszuję po necie, jak zwykle. Szukam lampek łazienkowych takich do powieszenia koło lustra. Nie bardzo mi coś odpowiada, i już znudziło mi się to szukanie:) po ente: [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »