Wpis oznaczony tagiem ‘blog’

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. Paulo Coelho

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Weny brak

Weny twórczej brak. Nie ma tu mnie, ale u Was jestem codziennie. ps. Nicole, mam Cię już w swoich linkach. Będę poczytywać….. trzymajcie sie cieplo

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Praca

Praca zeszła na dalszy plan. Spędzam ostatnio czas w domu. Wszystsko widzę z zupełnie innej perspektywy. Nie ma gonitwy, nie ma spresu, nie ma pośpiechu, bólu brzucha, nerwów. Jest zupełnie spokojnie. Cicho. fajne to.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Dystansuje sie

Dystansuje sie do swiata i szukam siebie. Szukam spokoju wewnętrznej harmonii. Szukam swojego miejsca. Chce czuc sie dobrze. tu gdzie jestem i kim jestem. bo to jest chyba najwazniejsze?

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Podsumowując….

Ostatnie dwa miesiące przebiegały pod znakiem pracy, pracy, pracy. Niewiarygodne, ile można z siebie wykrzesać siły, aby „jednak to zrobić”. Niewiarygodne. Ja czuje się trochę „niesprawiedliwie”. Wiem, ze w ciągu tego czasu przeszłam „8000 kryzysów”, nienawiści do pracy, pracy ponad siły. pracy, nieludzkiej, ktorej nikt nie doceni. Walki z sobą, odrzucenia tego, ze może „by [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Kochany Mikołaju

Kochany Mikołaju w tym mikołajowym jutrzejszym dniu proszę Cię…..o wiesz co

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Film

Był film. Smiech i łzy. … a w pamięci utkwiło To. polecam.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Chciałabym

Chciałabym mieć psa. Może być taki.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Mało piszę

Mało piszę, ale zdążam czytać co u Was. to mój popołudniowy kilkuminutowy rytuał. Siadam i czytam co u Was, jakbyście było obok. … Nie potrafię się na swoim blogu do końca otworzyć, mam wiele spraw które mnie „męczą” a o których chciałabym napisać. Ale jest za trudno, za ciężko, za mało przestrzeni do oddychania. Zbyt [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

11 listopada

11 listopada spędziałam gdzie???? w pracy:(((( niestety. miąłam do wyboru iść w sobote: czyli chodze do pracy w  kratke, albo w piatek i weekend miec wolny. wybralam piątek. nie bylo tak zle. ogolna cisza pozwalala mi zrobic wicej niz zazwyczaj. Tylko  w imię czego?

Przeczytaj pozostałą część wpisu »