Ostatnie wpisy
Sobotnio
Dziś małe ogarnięcie domku, trochę odpoczynku, książki, ciepła i dobrego jedzonka
.
Czyli tak, jak lubię.
Jutro będziemy zaś TU.
Mało piszę
Mało piszę, ale zdążam czytać co u Was. to mój popołudniowy kilkuminutowy rytuał. Siadam i czytam co u Was, jakbyście było obok.
…
Nie potrafię się na swoim blogu do końca otworzyć, mam wiele spraw które mnie „męczą” a o których chciałabym napisać.
Ale jest za trudno, za ciężko, za mało przestrzeni do oddychania. Zbyt głębokie i trudne myśli zasypują moją głowę.
I co dalej?
11 listopada
11 listopada spędziałam gdzie???? w pracy:(((( niestety. miąłam do wyboru iść w sobote: czyli chodze do pracy w kratke, albo w piatek i weekend miec wolny. wybralam piątek. nie bylo tak zle. ogolna cisza pozwalala mi zrobic wicej niz zazwyczaj.
Tylko w imię czego?
Pracowo
hej, w pracy zapiernicz, kurcze kiedy to sie skonczy? chce sie zatrzymac i wysiasc stad….. nie wiem poki co jak to zrobic. koncze wielki projekt, pracy mase, ciekawe, czy moje poswiecenie w imie pracy zostanie zauwazone i docenione.
A tak w sumie, to po co ja to robię?
człowiek jak czasem dostanie”głaska” to mu sie w pracy lepiej pracuje.
Nie pogniewalabym sie gdyby byl w formie bonu:)
Potrzebuję
Potrzebuję czasowstrzymywacza i czsoogarniacza, bo się czuje jak na innej planecie. Tyko praca, praca, praca…. wrr Mężyk w pracy, buu a ja siedzę sama. I już tak chyba będzie do końca roku? Dobrze? Źle? nie wiem.
Przynajmniej nie myślę za dużo nas sensem życia:)
jakoś nie mam jeszcze nastawiania, że idą święta. nie wiem. jest to na razie takie odległe. Mam świadomość upływającego czasu, jak święta, to koniec roku, to sylwester i znów tyle czasu minęło.
Nie podoba mi się to, że stoję w miejscu. Nie potrafię się z tego wyrwać….
01.11.2011
Szacun dla Wrony.
Piękny poranek
Zapowiada się kilka dobrych dni.
Pełnych odpoczynku,
rozmów,
spokoju,
powolnego gotowania:)
relaksu
mam nadzieję, że to mi wystarczy.
ps. mam nadzieję, ze Wy również odpoczywacie
Idę
Idę się weekendować.
Hura!!!


