Z utęsknieniem
Z utęsknieniem czekam na wiosnę, już mnie ta szaro-bura pogoda dobija. Od kilku dni zero słońca, no ile można??? nie nastraja mnie to dobrze.
Wiem, ze dopiero co pożegnaliśmy Boże Narodzenie, ale czekam już na Wielkanoc
, na ciepłe rodzinne dni, spacery, śmiechy, dobry czas. Na zieloną rzeżuchę, kolorowe jaja, na zieloną trawę, słońce, pierwsze zalążki kwiatów w ogrodzie. Na biel świątecznego obrusa i zapach ciasta. Na powolne chwile, jakże miłe.
Czekam.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.



nawet nie zauwazysz kiedy przyjdzie Wielkanoc. Malo ostatnio piszesz, skzoda
Ja też nie mogę się doczekać, ale nie kolejnych świat, tylko pięknej, wiosennej pogody. Dobija mnie już ta pogoda.
Lenko, ja też w sumie nie mogę się doczekać, lubię zimę, ale nie lubię błota i chlap, więc niech lepiej ta wiosna sie pospieszy
ps. zapomniałam dodać, mam nowego bloga pod adresem: http://kolorzycia.blogspot.com/
no niech sie pospieszy
musimy to przetrwac
po prostu…..
Anetko, dziekuje za linka, juz aktualizuję w swoich linkach
pozdr!
Lenka, jeszcze miesiac i Wielkanoc!!
Pozdrawiam serdecznie
emi
Eeee, już wiosna!!
co u Ciebie Lenko? Napisz choc kilka slow