Archive for Wrzesień 2010

Znów giną ludzie

Wypadek polskiego autokaru na niemieckiej autostradzie… Przykro, z powodu tych, którzy stracili bliskich. Oglądam właśnie zdjęcia z katastrofy. Są szokujące… Masakra. Zastanawiam się, jak się czuje teraz kobieta mercedesa, która zabiła 13 osób… wymuszając pierwszeństwo na drodze podporządkowanej… Mam nadzieję, że władze wyciągną wobec niej konsekwencje współmierne do wymiaru tej tragedii… …

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Pełny relaks… no prawie:)

Pełny relaks byłby, gdyby mój kaszel i katar (łaskawie:) już się skończyły. No bo ileż można?:) także samopoczucie nie najlepsze… upssss… Dziś dzień mi upłynął nawet nie wiem kiedy. Byliśmy po warzywa na bazarze. Takim, gdzie można kupić naprawdę pachnące jabłka, pomidory, ogórki… wszystko, co chcesz. Piękną włoszczyznę na zupę. Pachnącą. Pietruszkę i czosnek. Nie [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Dziś już lepiej

Dziś już lepiej. Głowa mnie nie boli i gorączka spadła. Katar jeszcze mnie męczy, ale da się wytrzymać. Odpoczywam. Oddycham. Nie myślę o niczym. Odstawiłam stres. Luzzzz. Czekam na książkę, którą kupiłam tydzień (!) temu. Nie wiem co się dzieje, ale książki nadal brak.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Paskudne choróbsko i słów kilka o nfz

W związku z tym, że od soboty począwszy atakował mnie jakiś wirus (którego objawem był jakiś katar, kaszel, ból głowy i inne objawy), w poniedziałek z rana zadzwoniłam do przychodni, umówić się do swojego lekarza rodzinnego. „Oczywiście” do „mojej ” pani doktor nie było juz miejsca (było, dzień lub dwa później), z powodu wysokiej goraczki [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Na smutno

W pracy dostaję tak w kość, że jak przychodzi weekend, to nie mam siły się nim cieszyć… Mogłabym cały weekend przeleżeć. Spróbuję się dziś zmobilizować i wyjść do centrum handlowego na zakupy. Mam nadzieję, że to mnie odstresuje i że choć na chwilę przestanę myśleć o tym, że za 2 dni już poniedziałek… Mam wrażenie, [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Czas mnie goni…

Czas mnie goni. Czas mi goni. Nie nadążam. Marzę o ciszy. Spokoju. Na zewnątrz i w środku. Wybieram drzwi do domu. Nie mogę się zdecydować z 5000 wzorów wybrałam 4 i utknęłam. Wrrr… W tych katalogach jakieś kolory dziwne… W pracy kocioł. Standard. Słońce wpada mi przez okno. A chwilę temu jeszcze lało. Krople deszczu [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Nasze noce i dnie…

„(…)Wspaniały zachód – rzekła szeptem Pani Barbara, Tak – potwierdził Bogumił Niechcic Pani Barbara odurzyła sie blaskiem wieczornej pogody niby kielichem wina, Świat wydawał jej sie wprost niebywale piękny… W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie Ale czasem bywają tez sobotnie wieczory… (…)”. Noce i dnie Maria Dąbrowska

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Malowanie

Jednokolorowe ściany w domu  już mi się trochę znudziły, wiec jakiś czas temu zakupiłam szablon malarski. Ok 2 tygodnie temu malowaliśmy troszkę w domku:) ściany zostały odświeżone, a szablon czekał sobie spokojnie na swoją kolej. I wczoraj w końcu stwierdziłam, że ja już chcę mieć go na ścianie!!:) he he bo jak nie, to niewiem… [...]

Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Piątek

Piątek weekendu początek. I oby trwał jak najdłużej:))) Tydzien w pracy miałam masakryczny. Ech.. Szkoda gadać. Non stop stres. I nerwówa. Mam dość. Chce spokoju. Ciszy. Czasu dla siebie. Gdzie mogę to znaleźć albo kupić???? … Ktoś wie? Na wyciszenie wzięłam 3 tom Kalicińskiej. Trochę pomogło. Teraz spadam do Was.

Przeczytaj pozostałą część wpisu »