Sierpień…
Lubię to przejście pomiędzy gorącym latem a jeszcze nie tak całkiem zimnym wrześniem. Jest wtedy tak w sam raz. Trochę żal, że lato juz ucieka… ale i to oczekiwanie na góry złotych liści szeleszczących pod stopami. Lubię to. Powietrze zaczyna inaczej pachnieć. Tak „latowo-jesienno”. Dziwnie. Deszcz pachnie inaczej. Nie tak upalnie. Ale tak złotojesienno. Wspaniała [...]
Przeczytaj pozostałą część wpisu »

